|
Dnia
12 maja uczniowie klas trzecich gimnazjum
wzięli udział w wycieczce do Radoszyc -
przedwojennej gminy żydowskiej. Organizatorem wyjazdu była p. Edyta Wydra a opiekunami p.
Aneta Zroślak i p. Edyta Kosma.
Żydzi stanowili 49% populacji Radoszyc. Społeczność ta była bardzo
zróżnicowana, zarówno pod względem stopnia zasymilowania, wykształcenia jak i
religijności. Niewiele zostało w miejscowości reliktów po narodzie żydowskim.
Gimnazjaliści rozpoczęli spotkanie z nową kulturą od położonego 1,5 km od
miejscowości, na tzw. Królowej Górze
cmentarza żydowskiego. Znajduje się tam ohel zmarłego w 1843 r. cadyka
Issachera Dow Bera zwanego Świętym
Starcem lub Małym Baal Szemem, ucznia
Świętego Żyda z Przysuchy i Widzącego z
Lublina. W tym samym miejscu pochowano zmarłego 1937r. rabina - cadyka
Izraela Finklera Do dziś zachowało się ok. trzydzieści macew. Do ciekawszych
należy macewa z 1841r. Szewy Rywki - wnuczki świętego Isachara Dow Bera. Historię
tego miejsca oraz jego powojenne losy przedstawiła p. Barbara Tkacz, nauczycielka radoszyckiego gimnazjum oraz p. Krzysztof Kos – opiekujący się
cmentarzem i posiadający klucze do bramy wejściowej.
Kolejnym punktem wycieczki był
spacer dawnymi żydowskimi ulicami Radoszyc, który poprowadziły p. Barbara Tkacz i p. Małgorzata Stanik (miejscowe
nauczycielki). Ciekawą informacją był fakt, że utworzone
w marcu 1942r. przez Niemców getto, w którym zamknięto także przesiedleńców z
innych miejscowości, m.in. z Miedzierzy i Stąporkowa, jako jedyne w Polsce nie
było otoczone murem. Zostało ono zlikwidowane w listopadzie 1942r., a jego
mieszkańcy znaleźli śmierć w komorach gazowych Treblinki. W większości
pozostały po Żydach tylko puste place, np. po synagodze, żydowskim składzie
aptecznym, piekarni Żyda Majorka. W innych miejscach postawiono nowe budynki albo
w pożydowskich domach znaleźli się nowi właściciele, jak choćby: posterunek
policji w dawnej bożnicy czy zakład fotograficzny w miejscu po rytualnym
kamieniu, na którym brano śluby.
Panie ciekawie opowiadały o kolejach
życia radoszyckich Żydów, przedstawiły elementy kultury, dysponowały
fotografiami. Wszyscy mieli wgląd w mapę, odzwierciedlającą trasę spaceru. Uczniowie
mogli wykazać się swoją wiedzą- uczennice:
Magdalena Kołodziejczyk, Kinga Wilczyńska, Aleksandra Dulewicz otrzymały
drobne upominki.Trasa
wycieczki zakończyła się przed gimnazjum w Radoszycach, gdzie uczestnicy mogli
odpocząć i posilić się jabłkami.
Zajęcia plenerowe stanowią kontynuację
rozpoczętej w październiku przygody pt. Inny nie znaczy gorszy- Żydzi. Jest
niezwykle ważne, aby młodzież znała historię narodu żydowskiego, która jest
nieodłączną częścią kultury i historii Polski. Jest to szczególnie istotne w
społeczeństwie otwartym, coraz bardziej wielokulturowym, w którym ciągle jednak
zdarzają się uprzedzenia i fałszywe stereotypy. 



|